WalencjaŁadowanie…
BoatParty.es
Kierunki

Alicante od strony wody: zamek, panorama i fajerwerki, których prawie nikt nie ogląda z łodzi

Autor: Czas czytania: 8 min

Większość odwiedzających Alicante ogląda morze z miasta. Bardzo niewielu ogląda miasto z morza — a szkoda, bo Alicante należy do tych śródziemnomorskich miast, które zostały zbudowane po to, by patrzeć na nie od strony wody. Cała jego geografia to teatralna kompozycja rozpisana wokół zatoki: zwieńczona zamkiem góra pośrodku, stare miasto spływające po jej zboczu, wysadzana palmami Explanada biegnąca wzdłuż nabrzeża i marina siedząca w samym środku niczym kanał orkiestry. Oto nasz przewodnik po właściwym czytaniu tego widoku — wraz z jedną uczciwą korektą pocztówkowego banału i jednym naprawdę spektakularnym czerwcowym wydarzeniem, o którego oglądaniu z łodzi prawie nikt nie myśli.

Zamek i góra: co naprawdę widać z zatoki

Kotwicą całej panoramy jest Castillo de Santa Bárbara, rozpostarty na szczycie góry Benacantil, 166 metrów nad morzem. Z pokładu łodzi w zatoce jego skala wreszcie nabiera sensu w sposób, w jaki nigdy do końca nie nabiera go z ulic poniżej: ufortyfikowana góra wyrastająca niemal prosto z nabrzeża, z murami zamku biegnącymi wzdłuż grani niczym korona, która tam wyrosła. To jedna z największych średniowiecznych twierdz Hiszpanii i od poziomu morza po szczyt dominuje nad każdą linią widokową w zatoce.

A teraz uczciwa korekta. W niejednym błyszczącym opisie przeczytają Państwo, że zamek widziany z wody „lśni złotem o zachodzie słońca". Wystarczy przez chwilę pomyśleć o geometrii, by zrozumieć, dlaczego to nie może być prawda. Z łodzi w zatoce zamek leży mniej więcej na północ od Państwa. Tymczasem letnie słońce zachodzi daleko na zachód-północny zachód. O zachodzie światło ślizga się więc po górze z boku, a nie oświetla jej ściany od strony morza. To, co naprawdę Państwo dostają, to światło boczne i sylwetka: zachodnie krawędzie murów i skał łapią rąbek ciepłego światła, podczas gdy masyw Benacantil ciemnieje we wspaniały wycięty kształt na tle barwiącego się nieba. (Kiedy hiszpańskie źródła piszą, że zamek wieczorem „se ilumina", mają na myśli iluminację reflektorami — która po zmroku jest widowiskiem samym w sobie: cała twierdza wyrysowana sztucznym złotem nad światłami miasta.)

Twierdzimy, że wersja uczciwa jest lepsza od mitu. Zamek oświetlony od frontu to pocztówka; twierdza-sylwetka na ciemnej górze, z niebem płonącym za miastem i reflektorami zapalającymi się na Państwa oczach, to wspomnienie.

Twarz w górze: kiedy zobaczyć Cara del Moro

Benacantil kryje drugą sztuczkę, i ta jest tematem wyłącznie dziennym. Oglądany pod właściwym kątem z wody, nadmorski klif góry układa się w gigantyczny ludzki profil — czoło, nos, usta, podbródek — znany jako Cara del Moro, Twarz Maura. To nieoficjalny emblemat Alicante, drukowany na wszystkim od kafelków po koszulki, a morze jest zdecydowanie najlepszym miejscem, by go zobaczyć, ponieważ profil jest wyrzeźbiony w tej właśnie ścianie góry, która spogląda na zatokę.

Proszę wybrać się rano lub w środku dnia. Wtedy słońce stoi po morskiej stronie Benacantil, a granie i zagłębienia tworzące twarz są właściwie wymodelowane światłem i cieniem. Wieczorem twarz zapada się we własny cień góry i profil się spłaszcza. Jeśli fotografia Cara del Moro ma dla Państwa znaczenie — a powinna, to rzecz naprawdę dziwna i cudowna — proszę wpisać ją w dzienną połowę rejsu, zamiast liczyć na złapanie jej podczas wieczornego kursu.

Czytanie reszty panoramy

Kiedy zamek dostanie już, co mu się należy, warto poprowadzić wzrok wzdłuż nabrzeża, bo reszta miasta nagradza uwagę:

  • Stare miasto (El Barrio) stacza się po dolnych zboczach Benacantil ku morzu — klin ochrowych i białych fasad, wież kościelnych i kafelkowych kopuł wciśnięty między górę a nabrzeże. Z wody można prześledzić dokładnie, jak miasto rosło: najpierw twierdza, pod nią dzielnica rybacka, a wszystko inne promieniście na zewnątrz.
  • Explanada de España, słynna wysadzana palmami promenada Alicante ze swą falującą marmurową mozaiką, czyta się z morza jako zielona wstęga palm oddzielająca miasto od portu. Zbudowano ją jako frontowy ganek miasta, a z łodzi patrzą Państwo na Alicante dokładnie tak, jak projektanci Explanady chcieli je prezentować.
  • Marina i port leżą bezpośrednio pod promenadą — robocza mieszanka jachtów, kutrów rybackich i ruchu portowego. Wyjście z niego w morze — z miastem otwierającym się za rufą, gdy mijają Państwo falochron — to jedna z prostych, niezawodnych przyjemności każdego dnia na łodzi w Alicante.
  • Plaża Postiguet wygina się łukiem u stóp Benacantil po północnej stronie — miejska plaża przyciśnięta do samej góry — co ma znaczenie dla następnej części tego przewodnika.

Wszystko to widać już w pierwszych dziesięciu minutach każdego rejsu — czy to pętli widokowej ze sternikiem, czy wynajmu łodzi w Alicante, którą prowadzą Państwo sami, czy uwertury do dłuższego dnia w rezerwacie morskim podczas rejsu na Tabarkę.

Konkurs fajerwerków: najlepiej strzeżony łodziowy sekret Alicante

A teraz wydarzenie, które naprawdę zasługuje na więcej uwagi, niż dostaje. Każdy słyszał o Hogueras de Sant Joan, wielkiej czerwcowej fieście Alicante, która od 20 do 24 czerwca wypełnia miasto rzeźbami z ognisk, ulicznymi zabawami i hukiem codziennych mascletás — tych dziennych koncertów prochu odpalanych w głębi miasta, na Plaza de los Luceros, z dala od portu. Hogueras są wspaniałe, ale to w gruncie rzeczy festiwal uliczny: przeżywa się je pieszo, w tłumie, w głębi lądu.

Znacznie mniej osób wie, co dzieje się po zakończeniu Hogueras. Od 25 do 29 czerwca Alicante organizuje swój Concurso de Fuegos Artificiales — konkurs pirotechniczny, w którym firmy fajerwerkowe kolejno, każda przez jedną noc, próbują się przelicytować nad morzem u wybrzeży Postiguet i Cocó, o północy. Pięć kolejnych nocy fajerwerków klasy konkursowej, odpalanych nad wodą u stóp zamkowej góry.

Proszę jeszcze raz przeczytać tę geografię: fajerwerki nad morzem, obok podświetlonej średniowiecznej twierdzy na 166-metrowej górze, o północy, przez pięć nocy z rzędu. Plaże są, rzecz jasna, wypełnione po brzegi. Woda — nie. Łódź stojąca w zatoce daje Państwu całą kompozycję naraz — wybuchy nad głową, ich odbicia biegnące ku Państwu po czarnej wodzie, iluminowany zamek górujący nad wszystkim — z przestrzenią wokół i bez niczyich ramion w kadrze. To zdecydowanie najbardziej spektakularna rzecz, jaką można zrobić na łodzi w Alicante przez cały rok, a jest ledwie reklamowana. Jeśli w ostatnim tygodniu czerwca będą Państwo gdziekolwiek w pobliżu miasta, to jest ten wieczór, wokół którego warto planować; prywatny wieczorny czarter albo impreza na łodzi w Alicante zgrana z nocami konkursu zamienia dobry pokaz fajerwerków w coś bliskiego prywatnemu widowisku.

Jedna praktyczna uwaga: fajerwerki o północy oznaczają późną noc na wodzie. Proszę zabrać ciepłe warstwy nawet w czerwcu, ustalić harmonogram ze sternikiem z wyprzedzeniem i potraktować wieczór jako powolne, niespieszne wydarzenie — wyjście w morze z zapasem czasu, po dobrym posiłku, z fajerwerkami jako szczytem nocy, a nie gonionym terminem.

Składanie dnia (lub nocy) w całość

Powyższe elementy układają się w kilka uczciwych planów, zależnie od pory roku i apetytu:

  • Klasyczna pętla dzienna: wyjście z mariny w środku przedpołudnia, wzdłuż nabrzeża dla panoramy Explanady i starego miasta, pozycja u wybrzeży Postiguet dla Cara del Moro, póki światło jeszcze pada na twarz, potem postój na kąpiel i lunch na wodzie. Prosto, niezawodnie — i nie ma lepszego wprowadzenia do miasta.
  • Pełny dzień na południe: panorama miasta jako uwertura, a serce dnia w pierwszym rezerwacie morskim Hiszpanii podczas wycieczki na Tabarkę — widok miasta przy wyjściu i powrocie pięknie okala wyspę.
  • Kurs wieczorny: wyjście w złotej godzinie, obserwacja Benacantil i zamku przechodzących w sylwetkę, gdy słońce opada ku zachodowi-północnemu zachodowi, a potem utrzymanie pozycji, gdy zapalają się reflektory i miasto się rozświetla. W ostatnim tygodniu czerwca warto przedłużyć to o konkurs fajerwerków — i mają Państwo najpiękniejszą noc na wodzie w Alicante.

Alicante nie potrzebuje upiększania od strony wody — żadnego wymyślonego blasku, żadnych rozdmuchanych legend. Prawdziwy zamek na prawdziwej górze, robocza marina pod wysadzaną palmami promenadą, twarz ukryta w klifie i pięć północy w roku, kiedy niebo nad Postiguet staje w ogniu. Proszę przypłynąć i zobaczyć miasto tak, jak zostało zaaranżowane, by je oglądać.

Gotowi zarezerwować doświadczenie jachtowe?

Niezależnie od tego, czy planują Państwo wycieczką jednodniową, wielodniowy rejs, czy uroczystość na wodzie, nasz zespół jest tutaj, aby pomóc.

Skontaktuj się z nami

Powiązane artykuły

Napisz na WhatsApp