Wystarczy popytać w porcie w Alicante, a wszyscy powiedzą Państwu to samo: na Tabarkę trzeba popłynąć. Prawie nikt jednak nie tłumaczy, jak naprawdę wygląda prywatny rejs na tę wyspę — dokąd wolno podpłynąć, gdzie absolutnie nie wolno, i dlaczego przepisy chroniące to niezwykłe miejsce są dokładnie tym, co czyni wizytę czarterową łodzią tak wyjątkową. Ten przewodnik przedstawia wszystko uczciwie, ponieważ Tabarką rządzi rozporządzenie o rezerwacie morskim z prawdziwymi zębami, a różnica między magicznym dniem a niezręcznym polega na znajomości zasad przed rzuceniem cum.
Tabarca to jedyna stale zamieszkana wyspa Wspólnoty Walenckiej: niski, otoczony murami skrawek lądu o długości niespełna dwóch kilometrów, z rybacką osadą założoną w XVIII wieku przez genueńskie rodziny wykupione z niewoli w Tunisie. W 1986 roku otaczające ją wody stały się Reserva Marina de la Isla de Tabarca — pierwszym rezerwatem morskim Hiszpanii — a cztery dekady ochrony zaowocowały przejrzystością wody i bogactwem ryb, które trzeba zobaczyć na własne oczy. Granniki wielkości psów. Barrakudy w srebrnych kolumnach. Łąki posydonii ciągnące się w błękit jak podwodne pola pszenicy.
Najpierw uczciwie: przy Tabarce nie można cumować ani kotwiczyć
Zacznijmy od najważniejszego faktu, ponieważ wiele ofert dyskretnie go pomija. Łódź czarterowa nie może przycumować przy Tabarce ani rzucić tam kotwicy.
Kotwiczenie gdziekolwiek w obrębie rezerwatu morskiego jest zabronione przez regulujące go rozporządzenie — Orden APA/102/2019, artykuł 6.1, który zakazuje kotwiczenia całkowicie, z wyjątkiem sytuacji awaryjnych. To nie formalność, na którą latem przymyka się oko; przepis istnieje po to, by chronić łąki trawy morskiej posydonii, dzięki którym woda jest tu tak przejrzysta — i jest egzekwowany.
A co z małym portem wyspy? Przystań Tabarki ma zaledwie 25 miejsc postojowych, ograniczonych do łodzi o długości całkowitej do 10 metrów. Jacht czarterowy jest dłuższy, więc żadne miejsce na Państwa nie czeka. Łodzie, które na Państwa oczach wysadzają na wyspie strumienie jednodniowych turystów, to publiczne promy z Alicante i Santa Poli, korzystające z własnych cumowisk.
Oto więc uczciwy kształt prywatnego rejsu: płyną Państwo na Tabarkę, kąpią się i nurkują z rurką bezpośrednio z łodzi w jednej z najczystszych wód Morza Śródziemnego, po czym wracają. Pływanie i snorkeling są w rezerwacie wyraźnie dozwolone — w odległości do 200 metrów od plaż i do 50 metrów od pozostałej linii brzegowej (artykuł 3.3.b tego samego rozporządzenia). Tłum z promu schodzi na ląd i ustawia się w kolejce po paellę; goście z czarteru unoszą się nad grannikami w wodzie o 20-metrowej widoczności. Wiemy, po której stronie tej wymiany wolelibyśmy się znaleźć.
Mit 6 węzłów (to minimum, nie limit)
Oto dezinformacja tak rozpowszechniona, że czujemy się w obowiązku sprostować ją na piśmie: na wielu stronach przeczytają Państwo, że w rezerwacie morskim Tabarki obowiązuje „ograniczenie prędkości do 6 węzłów". Nie ma żadnego limitu 6 węzłów. Te 6 węzłów to minimum.
Artykuł 7(a) rozporządzenia Orden APA/102/2019 stanowi, że jednostki przepływające przez rezerwat muszą poruszać się z prędkością większą niż 6 węzłów i mniejszą niż 10. Logika jest prosta, gdy się ją dostrzeże: rozporządzenie chce, aby łodzie przepływające przez rezerwat płynęły zdecydowanie — bez kręcenia się w miejscu, bez dryfowania nad chronionym dnem — ale na tyle wolno, by nie zagrażać pływakom, nurkom i przyrodzie. Legalny przedział tranzytowy wynosi zatem od 6 do 10 węzłów: wystarczająco żwawo, by wyraźnie być w drodze, wystarczająco wolno, by było bezpiecznie. Sternik wlokący się przez rezerwat 3 węzłami łamie przepisy tak samo jak ten, który tnie wodę przy 20.
Jak to naprawdę daleko?
Kolejna liczba powtarzana bez końca: „Tabarca leży 8 mil od Alicante". Nieprawda. Jeśli zmierzyć linię prostą od wejścia do portu w Alicante do wyspy, wychodzi około 10,35 mili morskiej — i to jest linia prosta. Prawdziwa łódź nie płynie kursem jak od linijki: uwzględniając wyjście z portu, separację ruchu i rozsądne podejście do granicy rezerwatu, faktycznie przebyty dystans wynosi około 11,9 mili morskiej w każdą stronę.
Wystarczy policzyć, a charakter dnia staje się jasny. Prawie 24 mile morskie przejścia w obie strony, z końcowym odcinkiem w rezerwacie ograniczonym prawnie do 10 węzłów, plus godziny, które naprawdę chcą Państwo spędzić w wodzie — to wyprawa na cały dzień, a nie czterogodzinny wypad. Ktokolwiek sprzedaje Państwu szybki poranny skok na Tabarkę i z powrotem, albo planuje oszczędzić na czasie kąpieli, albo nie mówi szczerze o odległościach. Proszę zaplanować cały dzień, a wyspa odwdzięczy się za każdą godzinę.
Jak naprawdę wygląda taki dzień
Dobrze poprowadzony dzień na Tabarce z Alicante ma mniej więcej taki rytm:
- Poranne wyjście z Marina Real Juan Carlos I, portu Alicante, z malejącym za rufą zamkiem Santa Bárbara i niskim profilem Tabarki stopniowo wyłaniającym się z mgiełki przed dziobem. Wyspa jest płaska i z początku łatwo ją przeoczyć gołym okiem; Państwa sternik jej nie przeoczy.
- Przejście na południe — kilka godzin prawdziwej śródziemnomorskiej żeglugi lub rejsu na silniku, mijając Cabo de Santa Pola, z niemałą szansą na latające ryby, a w szczęśliwe dni na delfiny pracujące na tych samych wodach, na których od stuleci pracują rybacy z Tabarki.
- Wejście do rezerwatu, gdzie sternik ustawia się w legalnym przedziale tranzytowym 6–10 węzłów, a wszyscy zaczynają wpatrywać się za burtę, bo woda się zmienia. Naprawdę się zmienia. Widoczność w rezerwacie to zupełnie inna klasa niż w wodach przybrzeżnych, które zostały za rufą.
- Kąpiel i snorkeling z łodzi w dozwolonych strefach — do 200 metrów od plaż, do 50 metrów od pozostałego wybrzeża. To serce całego dnia. Proszę zabrać maskę dla każdej osoby na pokładzie; różnica między patrzeniem na wodę Tabarki a patrzeniem w jej głąb to różnica między przejażdżką a wspomnieniem.
- Lunch na pokładzie, w tempie, jakie Państwu odpowiada, a potem znowu woda albo po prostu leżenie na pokładzie, podczas gdy otoczona murami osada trwa nieruchomo jak na pocztówce na trawersie.
- Powrót w łagodniejszym popołudniowym świetle, z przybyciem do Alicante z solą zaschniętą na ramionach i mocnym przekonaniem, że pasażerowie promu dostali gorszy układ.
Jeśli to brzmi jak Państwa rodzaj dnia, nasz dedykowany rejs na Tabarkę odbywa się dokładnie w tym formacie z mariny w Alicante.
Jeszcze jedna granica do uszanowania: Bajo de la Llosa
Rezerwat nie jest jednolity. Jego klejnotem koronnym jest Bajo de la Llosa, mielizna wyznaczona jako strefa integralna (w pełni chroniona) na mocy artykułu 2.1 rozporządzenia. Zakaz wstępu, bez wyjątków — ani dla pływania, ani dla snorkelingu, ani dla tranzytu. Pełni funkcję żłobka rezerwatu, nietkniętego jądra, z którego ryby rozprzestrzeniają się na okoliczne wody, i w dużej mierze to dzięki niej snorkeling wszędzie indziej wokół Tabarki jest tak absurdalnie dobry. Profesjonalny sternik zna granicę i trzyma się od niej z daleka; jeśli kiedykolwiek znajdą się Państwo na łodzi, której sternik zdaje się nie wiedzieć, gdzie leży Llosa, to mówi wszystko o tej firmie.
Co zabrać
Na dzień na Tabarce pakuje się prosto, ale podstawy mają większe znaczenie niż zwykle, bo spędzą go Państwo z łodzi, a nie na plaży z zapleczem:
- Sprzęt do snorkelingu dla każdego. Na Tabarce to kwestia niepodlegająca negocjacjom. Jeśli maski zapewnia łódź, proszę sprawdzić ich liczbę przed wypłynięciem.
- Krem z filtrem bezpieczny dla rafy, nałożony przed skokiem do wody, nie po. Pływają Państwo nad najlepiej zachowanymi łąkami posydonii na tym wybrzeżu; proszę nie wpuszczać do nich chemii.
- Woda i jedzenie — w letni dzień co najmniej dwa litry wody na osobę. Nie wyskoczą Państwo na brzeg do baru plażowego.
- Kapelusz, okulary przeciwsłoneczne i okrycie z długim rękawem. Na wodzie jest bardzo mało cienia, a przejście sumuje się do kilku godzin ekspozycji.
- Warstwa wiatroszczelna na drogę powrotną. Nawet w sierpniu popołudniowa bryza na 12 milach otwartej wody potrafi być chłodniejsza, niż się Państwo spodziewają.
Kiedy płynąć
Sezon trwa od maja do października. Czerwiec i wrzesień to złoty środek: ciepła woda, ustabilizowana pogoda i znacznie mniejszy ruch w rezerwacie niż w szczycie lipca i sierpnia, gdy pozbawione kotwicowisk wody wokół wyspy i tak potrafią być zatłoczone promami i łodziami wycieczkowymi. Wczesne wypłynięcia biją późne w każdym miesiącu — morze jest spokojniejsze, światło w wodzie lepsze do snorkelingu, a docierają Państwo przed falami promowymi. Warto śledzić wiatry wschodnie, które potrafią uczynić przejście nieprzyjemnym; ostateczną decyzję podejmie sternik, a przełożony dzień na Tabarce jest zawsze lepszy niż dzień spędzony z zieloną twarzą.
Rezerwacja
Mają Państwo dwie rozsądne drogi. Pierwsza to nasz rejs ze sternikiem — wycieczka na Tabarkę, gdzie nawigacja, przepisy rezerwatu i harmonogram są w całości po naszej stronie — właściwy wybór dla większości grup. Druga, jeśli mają Państwo na pokładzie wykwalifikowanych żeglarzy lub chcą łodzi na więcej niż wyprawę na wyspę, to wynajem łodzi w Alicante ze sternikiem lub bez, który otwiera Tabarkę wraz z resztą zatoki. A jeśli dzień na wyspie jest centralnym punktem większego świętowania, znakomicie łączy się z wieczorną imprezą na łodzi w Alicante — Tabarca za dnia, światła miasta z wody nocą.
Jakkolwiek Państwo to zrobią, proszę zrobić to uczciwie: bez kotwicy, bez cumowania, bez mitów o limitach prędkości — tylko jeden z najczystszych akwenów Hiszpanii, łódź i cały dzień, by nacieszyć się nimi jak należy.


