
Prywatne czartery zespołowe i klienckie na Costa Blanca
Eventy firmowe Javea — wyjazd, który nie jest salą konferencyjną z girlandą
Firmowy dzień na wodzie w Javei
Dla zespołów, które potrzebują resetu, a nie kolejnego lodołamacza.
Jest powód, dla którego dni na łodzi działają tam, gdzie ćwiczenia team-buildingowe zawodzą: nikt nie musi udawać. Wsadźcie zespół na prywatną łódź na cztery godziny, a hierarchia rozluźni się sama — ludzie rozmawiają, bo sceneria do tego zaprasza, pływają, bo woda jest obok, i wracają, spędziwszy razem czas naprawdę, a nie jedynie uczestnicząc w czasie. Javea jest do tego szczególnie dobra, bo jest cicha z założenia: żadnego ruchu łodzi imprezowych, żadnego zatłoczonego nabrzeża — tylko pracująca marina pod Montgó i wybrzeże, które rozpada się na klify i zatoczki w chwili, gdy je opuścicie.
Format dopasowuje się do celu. Dzień nagrody dla małego zespołu, popołudnie z klientem, które bije każdą restaurację, firmowy jubileusz, dzień zamykający tygodniowy wyjazd integracyjny w willi — wszystkie prowadzimy z Club Nautico Javea na Muelle Norte, na południe wzdłuż wybrzeża, obok chronionej wyspy przy Portitxol, w stronę Granadelli i Cap de la Nao. Catering na kotwicy, postoje na kąpiel dla chętnych i trasa, która nawet najcichszemu koledze daje na co patrzeć.
Dlaczego Javea sprawdza się na dni firmowe
Cztery praktyczne powody, żeby przywieźć tu zespół.
Cisza jest tu funkcją
Javea nie ma sceny rejsów imprezowych — jest cichsza nawet niż sąsiednia Denia i stanowi biegunowe przeciwieństwo wybrzeża Benidormu. Na popołudnie z klientem albo dzień kadry zarządzającej ta nieobecność to dokładnie to, co kupujecie: prywatność, spokojna woda i żaden dudniący sąsiad na kotwicowisku.
Naprawdę imponujące wybrzeże
753-metrowa góra nad zatoką, chroniona wyspa z aktywną archeologią podwodną wokół niej, zatoczki bez dojazdu, klify rozświetlające się pod koniec dnia. Restauracje klienci już widzieli; znacznie mniej z nich widziało Ambolo z wody.
Zero logistyki dla organizatora
Wy przywozicie ludzi, my całą resztę: łódź, sternika, załogę, catering, napoje, dekoracje, jeśli okazja tego wymaga. Jeden kontakt, jedna rozpisana wycena, jeden punkt zbiórki w marinie. Osoba, która to zarezerwowała, może się tym cieszyć — rzadkość w eventach firmowych.
Pogoda, którą można wpisać do kalendarza
Normy klimatyczne AEMET dla tego wybrzeża: lipiec średnio 25,5 °C przy 4 mm deszczu w miesiącu, sierpień 26,0 °C. Czerwiec i wrzesień są prawie równie niezawodne i często lepsze dla zespołów — chłodniejsze powietrze, cichsza marina. Jeśli morze i tak się zepsuje, przekładamy lub zwracamy pieniądze, zamiast improwizować.
Co zawiera czarter firmowy
Event obsłużony od początku do końca.
Prywatna łódź, sternik i załoga
Jednostka jest wyłącznie wasza na czas rezerwacji. Zawodowy miejscowy sternik prowadzi łódź i pilnuje przepisów; na większych jednostkach załoga obsługuje serwis, żeby nikt z waszej firmy nie nalewał drinków.
Catering na kotwicy
Od desek przekąsek po porządny serwowany lunch, zorganizowany pod liczbę osób i wymagania dietetyczne. Lunch w cichej zatoczce to część, którą pamięta każdy zespół — budujcie dzień wokół niego.
Serwis napojów
Napoje bezalkoholowe, piwo, wino i cava zgodnie z waszą polityką — wy nadajecie ton, my odpowiednio towarujemy. Eventy bezalkoholowe są częste i zupełnie niewyróżniające się na pokładzie.
Postoje na kąpiel i snorkeling
Opcjonalne — i konsekwentnie moment, w którym rozpuszcza się schemat organizacyjny. Drabinka w dół w osłoniętej zatoczce, sprzęt do snorkelingu na pokładzie i pokład dla tych, którzy wolą sędziować skoki.
Elastyczna trasa i godziny
Poranne starty na dni zespołu, popołudnie przechodzące w wieczór na podejmowanie klientów, powroty w złotym świetle na kolacje zamykające na lądzie. Trasa dopasowuje się do celu dnia — a sternik dopasowuje ją do morza.
Jedna faktura, żadnych niespodzianek
Rozpisana oferta z góry, jeden punkt kontaktu przez cały czas i porządne firmowe fakturowanie po zakończeniu. Zakupy nie będą najtrudniejszą częścią tego eventu.
Jak wygląda dzień firmowy
Typowy czarter zespołowy z Javei.
10:00
Wejście na pokład w Club Nautico Javea
Spotkanie na Muelle Norte — łatwo znaleźć, łatwo zaparkować w pobliżu. Wejście na pokład z kawą w ręku, krótka odprawa bezpieczeństwa od sternika i w drogę, zanim marina się nagrzeje.
10:30
Wybrzeże się otwiera
Kilka minut od falochronu linia brzegowa zmienia się w klify i cyple. Pierwsze pół godziny robi to, czego nie potrafi żaden lodołamacz: wszyscy stoją przy relingu, pokazują coś palcem i rozmawiają z tym, kto stoi obok.
12:00
Postój na kąpiel i luz
Kotwica w osłoniętej zatoczce przy wyspie Portitxol. Pływanie i snorkeling dla odważnych, słońce i rozmowa dla reszty — celowo bez struktury. Właśnie tutaj dzieje się prawdziwy team-building.
13:30
Lunch na kotwicy
Catering podany na pokładzie w ciszy — deski przekąsek albo pełny stół, wymagania dietetyczne już ogarnięte. Żadnej akustyki sali, żadnych problemów z AV, nikt nie patrzy na zegarek.
15:00
Droga powrotna
Z powrotem wzdłuż klifów, z grupą już porządnie wkręconą w ten dzień. Do portu w środku popołudnia — zostaje czas na plan wieczorny albo na rzadki i cenny firmowy rezultat: po prostu pójście do domu w dobrym humorze.
Event firmowy Javea — pakiety i ceny
Trzy formaty — wszystkie prywatne, ceny za osobę.
Dzień zespołu
- 3-godzinny prywatny czarter
- Napoje bezalkoholowe, piwo i przekąski
- Postój na kąpiel i snorkeling
- Nagłośnienie na pokładzie
- Sternik i załoga w cenie
Dzień z klientem
- 4-godzinny prywatny czarter
- Lunch z cateringiem na kotwicy
- Wino, cava i napoje premium
- Trasa skrojona pod okazję
- Sternik i załoga w cenie
Executive
- 5-godzinny prywatny czarter
- Pełny catering i open bar
- Fotograf na życzenie
- Wieczorny slot na złote światło
- Sternik i załoga w cenie
Ceny są za osobę i zależą od liczby uczestników, jednostki i terminu — każdy czarter firmowy to wynajem prywatny, a każda oferta jest rozpisana, zanim się zobowiążecie. Dla grup przekraczających prawną pojemność jednej łodzi prowadzimy dni wielołodziowe; zapytajcie, a pokażemy, jak to działa w praktyce.
Eventy firmowe Javea — najczęstsze pytania
Standardowe jednostki czarterowe na tym wybrzeżu zabierają do 12 gości, a ta liczba to hiszpańskie prawo morskie, nie próg sprzedażowy: powyżej 12 pasażerów jednostka jest przeklasyfikowana na statek pasażerski w znacznie cięższym reżimie regulacyjnym. Załoga nie wlicza się do tych 12, więc obsługa nie kosztuje was miejsc. Dla większych firm prowadzimy dni wielołodziowe — dwie lub trzy jednostki w luźnym konwoju wzdłuż wybrzeża, z przegrupowaniem na kotwicowisku na lunch. Zespoły zresztą zwykle wolą to od jednego wielkiego kadłuba: łodzie mieszają ludzi, którzy zwykle nie siedzą obok siebie, i tak, droga powrotna staje się wyścigiem niezależnie od tego, czy go sankcjonujemy.
Da się — i powiemy uczciwie, jak to wychodzi: slajdy nie przeżywają kontaktu z wybrzeżem. Pokład sprawdza się przy krótkim wystąpieniu, toaście, ogłoszeniu, wręczeniu nagród — źle przy dwugodzinnej sesji strategicznej, bo Morze Śródziemne to wspaniały heckler. Format, który działa i który po cichu polecamy: ustrukturyzowaną agendę zróbcie rano na lądzie, a łodzi użyjcie jako popołudniowej nagrody i miejsca na prawdziwe rozmowy. Tym, co łódź produkuje lepiej niż jakakolwiek sala konferencyjna, jest niestrukturalna rozmowa między ludźmi, którym brakowało do niej pretekstu.
Ogarnięte. Prześlijcie liczbę osób i wymagania — wegetariańskie, wegańskie, halal, alergie, kolega napędzany wyłącznie nieufnością do majonezu — a catering zostanie dopasowany: od desek przekąsek w pakiecie Dzień zespołu po pełny serwowany lunch w dniach Client i Executive. Kultura jedzenia Javei to tu prawdziwy atut: to miasto, w którym długi lunch jest szanowaną instytucją, a długi lunch na kotwicy w cichej zatoczce to jego firmowa wersja zrobiona porządnie.
Wcale nie — politykę ustalacie wy, a łódź się do niej stosuje. Eventy całkowicie bezalkoholowe, eventy „tylko toast cavą” i eventy z open barem odbywają się regularnie i żaden nie budzi zdziwienia. Niezależnie od polityki sternik zachowuje zwykłą władzę nad bezpieczeństwem, łącznie z przerwaniem kąpieli, gdy podpowiada to rozsądek. Większość grup firmowych ląduje na prostej formule: napoje bezalkoholowe i piwo w ciągu dnia, wino do lunchu, a mocniejsze rzeczy zostają na restaurację na lądzie.
Dla czystej statystyki pogodowej — pełnia lata: normy klimatyczne AEMET dają lipcowi średnio 25,5 °C przy 4 mm deszczu w całym miesiącu, a sierpniowi 26,0 °C przy 7 mm. Ale dla dni firmowych czerwiec i wrzesień to często złoty środek — ciepło, ciszej na wodzie, łatwiej z lotami i hotelami. Warto zaznaczyć przy planowaniu jesiennym: koniec września i październik to na tym wybrzeżu sezon krótkich, gwałtownych ulew — dni niewiele, ale intensywne, więc jesienne eventy budujemy z planem pogodowym uzgodnionym z wyprzedzeniem, a nie improwizowanym rano.
Uzgodniony przed rezerwacją, nie wymyślany w dniu eventu. Jeśli sternik uzna morze za nienadające się, wybieracie między przełożeniem a pełnym zwrotem — a dla grup firmowych ze sztywnymi podróżami idziemy dalej i uzgadniamy slot zapasowy wewnątrz waszych dat, jeśli kalendarz pozwala. Uczciwym czarnym charakterem na tym wybrzeżu nie jest deszcz, lecz levante: wschodni wiatr, którego definiującym problemem — słowami walenckiej służby kryzysowej — jest podnoszony przez niego stan morza, a nie sam wiatr. Dzień z klientem na fali niczego nie sprzedaje. Latem to rzadkość; gdy prognoza go pokazuje, słyszycie od nas wcześnie.
To dyskretny rodzaj imponowania — a w pracy z klientami zwykle właśnie ten właściwy. Żadnych aksamitnych lin i żadnej sceny — zamiast tego 753-metrowa góra nad zatoką, chroniona wyspa, której otaczające dno archeolodzy badają od lat, zatoczki bez drogi dojazdowej i klify miedziejące w późnym świetle. Pitch pisze się sam właśnie dlatego, że nie wygląda jak pitch: prywatna łódź, bardzo dobry lunch i wybrzeże, które mówi za was. Klienci, których podejmowano już wszędzie, jako pierwsze zauważają brak wysilonego blichtru.
Tak — i projektowanie pod nich jest częścią briefu. Pływanie jest zawsze opcjonalne; pokład na spokojnym kotwicowisku to taras, nie trampolina. Dla grup mieszanych polecamy katamaran — dwa kadłuby prawie się nie kołyszą w porównaniu z jednokadłubowcem — i poranne wyjście, gdy morze jest najłagodniejsze. Uprzedźcie nas o każdym, kto niespokojnie czuje się na wodzie, o kwestiach mobilności i o osobach w ciąży, a sternik zbuduje trasę wokół komfortu: osłonięta woda, krótkie odcinki, żadnego bohaterstwa przy Cap de la Nao.
Jak współpraca z firmą — bo nią jest. Dostajecie z góry rozpisaną pisemną ofertę — jednostka, godziny, catering, napoje, dodatki, wszystko wycenione — jednego imiennego opiekuna od zapytania po zejście na ląd i porządną fakturę na dane firmy po zakończeniu. Liczba uczestników może umiarkowanie się zmieniać do kilku dni przed eventem; jeśli widełki są szerokie, powiedzcie wcześnie, a dobierzemy jednostkę — albo liczbę jednostek — z zapasem.
Nikt. Każdy czarter firmowy płynie z zawodowym sternikiem i załogą — cała wasza grupa to goście, bez patentu, doświadczenia i obowiązków. Sternik ogarnia jednostkę, przepisy przybrzeżne i decyzję pogodową; wasi ludzie nie ogarniają niczego cięższego niż lunch. Dress code, bo to pytanie wraca zawsze: wygodne ubrania, buty na miękkiej podeszwie, strój kąpielowy pod spodem dla optymistów i warstwa na drogę powrotną. Garnitury już wchodziły na pokład. Żałują tego przy pierwszej zatoczce.
Powiązane strony
Inne sposoby, żeby wysłać grupę na wodę w Javei.
Dajcie zespołowi dzień, który nie potrzebuje ankiety ewaluacyjnej
Prześlijcie liczbę osób, termin i cel — nagroda, klient, jubileusz — a w ciągu 24 godzin odeślemy rozpisaną ofertę, z łodziami i cateringiem włącznie.